Na północ, ale nie za daleko! Zaplanuj swój weekend w południowej Szwecji. #1

 

 

W pierwszym wpisie z serii przeczytasz o transporcie i miasteczku Lund.

Samolotem? Promem?

Położona najbardziej na południe szwedzka prowincja – Skania lub Skåne – na polskich turystów działa ostatnimi czasy jak magnes. Czy wynika to z jakiegoś podświadomego uczucia bliskości (w końcu to po prostu druga strona znanego nam Bałtyku)? A może wręcz przeciwnie – dlatego, że południowa Szwecja jest całkiem bliską wersją czegoś nowego, nieznanego, wciąż egzotycznego? Fenomenowi nadmorskiej Szwecji z pewnością pomaga bogata siatka połączeń; multum ofert w dość przyzwoitych (jak na Skandynawię) cenach znajdziemy nie tylko na stronach linii lotniczych (Norwegian, RyanAir, WizzAir, LOT, SAS). W grę wchodzą również rejsy z m.in. Trójmiasta i Świnoujścia do Ystad czy Karlskrony (w Blekinge).

Skania z transgranicznym regionem Öresund. Blekinge i Karlskrona (terminal promowy Stena Line) na północny-wschód.

Nocna przeprawa promem może okazać się zdecydowanie mniej stresująca niż ok. godzinny lot do Malmö lub duńskiej Kopenhagi.  I choć trwa około 12 godzin, to na promach jest „tak jakby luksusowo”. Poza udogodnieniami wynikającymi z dostępnego baru, restauracji, własnego łóżka i toalety, czy pięknych morskich widoków (a w przypadku sztormu – bezpłatnego rollercoaster’a) możemy oczywiście wykupić miejsce parkingowe dla swojego samochodu. A ten, pomimo wyjątkowo dobrze rozwiniętego skańskiego systemu komunikacji zbiorowej, z pewnością okaże się bardzo przydatny. Bo niektóre zakątki południowej Szwecji aż żal pominąć.

Ze Stena Line możemy popłynąć z Gdyni do malowniczej i historycznej Karlskrony (Blekinge) za jedynie 149 złotych. Z terminalu portowego w Karlskronie do jej centrum zabierze nas autobus za kilkanaście koron, a na dworcu głównym wybierzemy Öresundståg (duń. Øresundstog; odjazdy średnio co godzinę), którym dotrzemy do Lund, Malmö, a nawet Kopenhagi. Zanim jednak wsiądziemy do pociągu, warto zwiedzić to wyjątkowe, położone na wyspie miasto z licznymi akcentami położonymi na żeglugę i marynarkę wojenną (patrz: Muzeum Marynarki Wojennej „Marinmuseum”, www.visitblekinge.se). Więcej informacji o destynacji można znaleźć na www.stenaline.pl.

Karlskrona z Muzeum Marynarki Wojennej.

Komunikacja

No właśnie – pojawiła się wzmianka o Kopenhadze. Duńska stolica położona jest „zaledwie” 28 kilometrów w linii prostej od trzeciego pod względem wielkości miasta Szwecji – Malmö. Jej portową zabudowę możemy ujrzeć przy przyzwoitej widoczności z popularnych piaszczystych plaż, np. w Lomma. Szwecję i Danię łączy słynny m.in. z serialu „Bron” 16 kilometrowy most Öresundsbron, oficjalnie otwarty w roku 2000 przez króla Szwecji Karola XVI Gustawa oraz królową Danii – Małgorzatę II.

Wycieczka do Kopenhagi może okazać się jednak dość drogim przedsięwzięciem – aktualnie cena za przejazd w jedną stronę dla samochodu osobowego to ok.  14 Euro. Podobny jest koszt wspomnianego już wcześniej Öresundståg: za przejazd z kopenhaskiego lotniska w Kastrup lub z kopenhaskiego dworca głównego do Malmö C lub Lund C zapłacimy ok. 150 szwedzkich koron (ok. 14 Euro). Siatka połączeń tej wyjątkowej współpracy między Danią i Szwecją rozciąga się od duńskiego Helsingør w kierunku szwedzkich miast: Göteborg, Karlskrona, Kalmar i Växjö. Bilet staje się droższy wprost proporcjonalnie do zaplanowanego dystansu.

Jeśli planujesz podróż w granicach Skanii bardzo polecam darmową aplikację „Skånetrafiken„, w której zobaczysz aktualne godziny odjazdów pociągów i autobusów regionalnych, a także kupisz bilet elektroniczny na większość z nich.

Pobierz aplikację Skånetrafiken

Uwaga!

Warto dodatkowo wspomnieć, że aktualnie przy wjeździe do Szwecji (a więc na pierwszej szwedzkiej stacji – Hyllie) obowiązuje kontrola paszportowa. Jako obywatel Unii Europejskiej nie masz się czego obawiać; nie zapomnij jednak zabrać ze sobą dokumentu poświadczającego tożsamość (wystarczy dowód osobisty).

Skandynawscy przewoźnicy kolejowi nie mają najlepszej reputacji, zwłaszcza jeśli chodzi o punktualność. Zdarza się, że poszczególne odjazdy Öresundståg między Szwecją a Danią zostają odwołane m.in. z powodu sztormu, zbyt silnego wiatru (a ten zdarza się w tych rejonach dość często) czy licznych problemów technicznych.  Wówczas zapewniana jest komunikacja zastępcza w postaci połączeń autobusowych, choć taka podróż niestety potrwa znacznie dłużej. Zaplanuj więc swoją wyprawę z odpowiednim zapasem czasowym!

Słynny Öresundsbron

Lund

Lund to historyczne miasteczko z serii tych dość kompaktowych, oddalone o jakiś kwadrans od Malmö. Dziś znane jest przede wszystkim ze swojego międzynarodowego i studenckiego charakteru. Lunds universitet to najlepszy szwedzki uniwersytet (choć w corocznych rankingach często depcze mu po piętach uniwersytet w Uppsali), a zarazem – jeden z najstarszych. Został założony w 1666 roku jako kamień węgielny rozwoju szwedzkiej nauki i kultury na gruncie do niedawna duńskiej Skanii. Z uniwersytetem związanych jest wiele słynnych postaci, w tym m.in. Karol Linneusz. Centrum miasta to jeden wielki kampus, z historycznymi budynkami wypełnionymi przez sale wykładowe. W Lund funkcjonuje aktualnie 13 nacji („nationer”) – stowarzyszeń prowadzących m.in. puby, restauracje, kluby oraz organizujących największe wydarzenia kulturalne miasta (jak np. zbliżające się święto Walpurgii). Aby wstąpić do jednego z tanich barów studenckich trzeba mieć jednak tzw. Studentkort, a więc kartę studencką.

Miasto tętni życiem jedynie w roku akademickim (a więc od września do czerwca). W okresie wakacji trudno spotkać pośród ciasnych, brukowanych uliczek żywą duszę. Dlatego też warto pomyśleć nad odwiedzeniem Lund właśnie w okresie letnim; nie ryzykujemy wtedy, że zostaniemy potrąceni przez spieszącego się na swój wykład studenta na rowerze.  Lund od lat ma manię promowania cyklizmu. Prawie całą gminę (jak i zresztą – całą Skanię) można zwiedzić nie dotykając butem chodnika, dlatego polecam wypożyczenie własnych dwóch kółek przez jedną z wielu dostępnych aplikacji mobilnych.

Lunds domkyrka (katedra w Lund)
Lunds domkyrka (katedra w Lund)
Co robić?

Nad Lund góruje słynna średniowieczna katedra. Wzniesiona przez Duńczyków na przełomie XI i XII wieku, przez kilkaset lat stanowiła miejsce koronacji duńskich władców. Kilkukrotnie odbudowywana i restaurowana, przede wszystkim w wyniku dotkliwego pożaru z XIII wieku. Jedynym elementem, który przetrwał w stosunkowo niezmienionej formie do dziś jest znajdująca się w przyziemiu krypta – miejsce pochówku arcybiskupów lundeńskich. W katedrze możemy zobaczyć również wyjątkowy zegar astronomiczny. Zwiedzanie katedry jest bezpłatne.

W najbardziej centralnej części miasta – słynnym Lundagård – znajduje się muzeum historyczne, które posiada w swoich zbiorach m.in. artefakty z Uppåkra, memorabilia szwedzkich królów i wyjątkowe przedmioty o charakterze sakralnym.

Największą atrakcją Lund jest jednak miasto samo w sobie. Jego wyjątkowa atmosfera, bezpieczeństwo i spokój w połączeniu ze starą, lecz zadbaną zabudową sprawiają, że Lund to oczywisty punkt w planie każdego podróżującego po Skanii. Niektórzy porównują Lund do angielskiego Oxfordu, a także do miniaturowego Krakowa.

Już w Lund z całą pewnością dostrzeżesz „dziwną”, jakby szwedzką flagę w innych kolorach. Żółty krzyż nordycki na czerwonym tle to oficjalny znak rozpoznawczy „Skånelandu”, a więc południowej Szwecji z prowincjami Skåne, Blekinge i Halland oraz duńskiej wyspy Bornholm. Rodowici mieszkańcy Skanii bardzo cenią sobie swoją wyjątkową kulturę, na czele z będącym wynikiem wpływów zarówno szwedzkich jak i duńskich dialektem. Dlatego pozwolę sobie na małe ostrzeżenie: nawet jeśli znasz szwedzki na całkiem niezłym poziomie, a jest to Twój pierwszy raz w południowej Szwecji – możesz lekko się zaskoczyć.

W kolejnej części: MALMÖ, trzecie największe miasto Szwecji. 

Przydatne linki:

www.visitskane.com
www.visitblekinge.se
www.stenaline.pl
www.historiskamuseet.lu.se
www.oresundstag.se

Inspiracje