Migawki z życia studenta filologii szwedzkiej

Budzisz się. Ledwie. Patrzysz w sufit, a twoje sklejone oczy dostrzegają na nim jakiś czarny punkcik. Zastanawiasz się chwilę. To musi być ten komar, którego ukatrupiłeś zrolowanym numerem „Svenska Dagbladet” jakieś parę tygodni temu. Kiedy jeszcze było ciepło i komary próbowały za wszelką cenę nachlać się twojej rozrzedzonej aspiryną krwi.…